Wycieczka do oczyszczalni

Wycieczka do oczyszczalni

24 lutego, 2016 Budownictwo 0
kanaliza

Byliśmy kiedyś z klasą w gimnazjum na wycieczce do oczyszczalni ścieków. Sam pomysł wydał mi się dość dziwny, ale pani od chemii stwierdziła, że się przejedziemy. Nie wiem, czy miało nas to czegoś nauczyć. Może po prostu, mieliśmy oderwać się od tablic Mendelejewa.

Zwiedzanie oczyszczalni nie jest niczym pasjonującym, chociaż wiadomo, że lepsze to niż lekcje

kanalizaW każdym razie, na miejscu oprowadzał nas bardzo sympatyczny pan, który wyjaśnił, co i jak. Opowiadał nie tylko o oczyszczalni, ale też o szambach i innych rozwiązaniach, które można stosować przy domach jednorodzinnych. Mówił nawet, że istnieje coś takiego jak przydomowa oczyszczalnia ścieków, a więc warto, abyśmy zobaczyli tę dużą, miastową, aby poznać mechanizmy działania takiego urządzenia. Niespecjalnie wydawało mi się to wówczas ciekawe, chyba ze względu na fakt, że zapachy nas otaczające, nie sprzyjały zdobywaniu nowej wiedzy. Owszem, coś tam pamiętam, że można mieć szambo plastikowe lub betonowe, że trzeba wywozić, że to zależy do jakich celów. Tylko nie mam pojęcia, do czego ma mi się to przydać. Dobrze, że jest coś takiego jak zbiornik szczelny, bo dzięki temu to wszystko lepiej funkcjonuje, ale wiedza ta mnie niespecjalnie wzbogaciła. Muszę przyznać, że pani od chemii wykazała się wówczas wyjątkową kreatywnością i to wycieczka, którą najlepiej zapamiętałam z tamtego czasu. To chyba właśnie ze względu na jej nietypowość. Najlepiej jednak pamiętam niekorzystny zapach, który tam się unosił i zdziwienie, że są ludzie, na których takie zapachy nie robią wrażenia. A przynajmniej nie takie, żeby nie mogli tam pracować.

Wycieczka do oczyszczalni nauczyła mnie więc chyba tylko szacunku dla ludzi, którzy muszą pracować w takim miejscu i dzielnie to znoszą, po to, by nam żyło się lepiej.